Selfhosting -- temat zbiorczy

Głównie chodziło mi o to, żeby aplikacja pracowała z istniejącym już folderem z fotografiami, a nie organizowała wszystkiego po swojemu. PhotoPrism nie dotyka oryginalnej biblioteki, może ona pozostać read-only.

Druga bardzo przydatna rzecz to konwertowanie RAW przy pomocy Darktable. Od dawna używam Darktable do obróbki RAW i to, że nie muszę za każdym razem eksportować JPEGa, tylko aplikacja robi to za mnie, jest bardzo wygodne.

Na pewno możnaby dodać te rzeczy do Immich, ale PhotoPrism to software świetnej jakości i nie czułem dotąd potrzeby żeby przerzucać się na coś innego.

[…] Our design principle is that the original assets should always be untouched. […]
Źródło

Wydaje mi się, że to już kwestia samego Darktable, a nie jednego czy drugiego narzędzia do wyświetlania obrazów (tj. PhotoPrism lub Immich). Przy użyciu wyżej wymienionej opcji “External Libraries” Darktable będzie działał identycznie.

Zrozumiałe :smiley:

Jak PhotoPrism radzi sobie ze tysiącami RAWów w jednym katalogu?

Fajnie, że Immich to już wspiera - mam wrażenie, że jak mu się przyglądałem dwa lata temu to tego nie było, a może po prostu dokumentacja skupiała się na scenariuszu publikowania zdjęć z telefonu. W każdym razie miałem poczucie, że niezbyt dobrze pasował do mojego sposobu organizacji zdjęć.

Wsparcie Darktable w PhotoPrism wygląda tak, że on czyta RAW+XMP (info Darktable o przekształceniach RAW) i sam odpala Darktable żeby wygenerować JPEGi we wszystkich potrzebnych jakościach. Oryginalna biblioteka zdjęć w ogóle tych JPEGów nie zawiera. To nie jest jakiś deal breaker, można oczywiście eksportować JPEG samemu, ale jest to duża wygoda.

Gwoli sprawiedliwości wspomnę też, że Darktable nie jest przywiązana do backwards compatibility i dwa razy się zdarzyło, że po aktualizacji wersji desktopowej, w której obrabiałem zdjęcia i zapisywałem XMP, PhotoPrism zaczął źle renderować, bo wbudowana wersja nie obsługiwała nowego formatu XMP . Wymagało to zmian w PhotoPrism i wydania nowej wersji (z reguły Michael robił to tego samego dnia kiedy zgłosiłem problem). Więc ta funkcjonalność nie jest taka całkiem bezproblemowa.

Tego nie testowałem, najwięcej trzymałem ich rzędu stu.

W Immicha “ostatnio” mocno zainwestowała FUTO, więc rzeczy się tam dzieją.

4 Likes

Jedynym softem, który nie klęka pod moimi fotkami to niewolny XnViewMP

U mnie podział jest taki, że w domowym homelabie mam rzeczy które są prywatne, Immich na zdjęcia, Jellyfin na video, Nextcloud na dokumenty, Forgejo na repozytoria, Grafana na statystyki, Home Assistant.

Na VPS trzymam rzeczy publiczne, blog, GoToSocial, ntfy.sh, Uptime Kuma.

Homelaba nie udostępniam do otwartego internetu, ale mam do niego dostęp przez Tailscale VPN.

Jedyne odstępstwo od tej zasady to Pihole, który jest na VPS, ale używam go tylko prywatnie przez Tailscale. W ustawieniach Tailscale mam adres Pihola jako adres DNS, więc każde moje urządzenie podłączone do VPNa automatycznie używa PiHole jako serwera DNS.

A i Immicha używam tylko do obsługi “zewnętrznych bibliotek” to jest moich folderów ze zdjęciami. Nic nie uploaduję przez samego Immicha. Zdjęcia z telefonów też wrzucam przez SCP, nie przez Immicha, ale ostatnio chodzi mi po głowie wypróbowanie do tego Nextclouda który wspiera automatyczne kopiowanie zdjęć z telefonu do NASa.

1 Like

Nie wiem czy dobrze rozumiem ale jakby co, NC jako frontend do zdjęć jest taki se. Używam, bo używam, natomiast nie uważam modułu Photos za zaletę NC

Jeśli ktoś chce czekać na generowanie miniaturek w locie podczas przeglądania zdjęć, to NextCloud jest najlepszym dostępnym rozwiązaniem

1 Like

Używam NextCloud właśnie w ten sposób, do przenoszenia zdjęć z telefonu na serwer, i to działa dobrze.

Widzę, że kilkoro z Was używa Forgejo/Gitea do repozytoriów. Też się nad tym zastanawiałem, ale ostatecznie zdecydowałem się na gołego gita (+CGit, ale jego mogłoby nie być, praktycznie nie korzystam). Jakie są zalety Forgejo w porównaniu z samym gitem?

Po prostu masz wygodne GUI w przeglądarce, podobne do Githuba.

Wygodne GUI z możliwością tworzenia PRów, tak jak na GitHubie. I dla mnie też bardzo ważna jest możliwość pisania Forgejo Actions, czyli pipelinów CI/CD.

Ja mam napisany pipeline w repo mojego bloga, przy każdym mergu do maina nowa wersja bloga jest publikowana na VPSie.

3 Likes

Forgejo/Gitea ma bardzo wygodne z GUI z dobrą obsługą PR, issues itd. Do tego można zarządzać dostępami do repozytoriów, dodawać współpracowników, tworzyć nawet Wiki czy Kanbany (o ile się nie mylę).
Dla mnie ważne też są Forgejo Actions będące w zasadzie reimplementacją Github Actions. Wykorzystuje Actions do deploymentów, ale też do jakichś skryptowych cronjobów.

1 Like

@pangloss Żeby też nie być gołosłownym, to mogę pokazać kilka prostych workflowów.

Dla przykładu ten działa jako codzienny cronjob (co widać tutaj) i w razie wykrycia driftu tworzy mi takie issue.

Ten workflow robi deploy zmian na wszystkie node’y Adguard Home.

Mam też automat, który kompiluje stronę (wykorzystuję fw Hugo) i deployuje ją na mój serwer, zapewne jest to podobne do tego co ma @stfn1337 .

3 Likes

W temacie samohostowalnych repozytoriów git-a to najbardziej lubię https://phorge.it/

Mają zarąbisty interfejs do code review, integrujący się z linterami oraz z coverage testami - mogę robiąc review od razu zobaczyć, czy linijka jest pokryta testami, czy nie <3

No i działa piekielnie szybko

2 Likes

@cichy1173@forum.internet-czas-dzialac.pl

Ktoś może korzysta z Zabbix do monitorowania selfhostowanych rzeczy? Jak tak, to jak wygląda deploy oraz jak się sprawdza w takim środowisku?

W Sealcode korzystamy z Zabbixa. Jak dla mnie interfejs jest strasznie zagmatwany - chociaż może w nowych wersjach jest lepiej, bo go konfigurowałem lata temu. Ale mogę powiedzieć, że działa niezawodnie