Temat wywołał spory szum, ponieważ Office.EU pozycjonuje się jako w 100% europejska alternatywa dla usług takich gigantów jak Microsoft czy Google. Głównym motorem napędowym marketingu tej usługi jest obietnica pełnej cyfrowej suwerenności. Chodzi o uniezależnienie europejskich firm i obywateli od amerykańskich korporacji oraz tamtejszego prawa (np. Cloud Act, które teoretycznie pozwala służbom USA na wgląd w dane przechowywane przez amerykańskie firmy, nawet jeśli fizycznie znajdują się one w Europie). Brzmi to jak remedium na bolączki współczesnego Internetu, ale warto przyjrzeć się temu bliżej.
Pozwolę sobie wrzucić mój komentarz. Oryginalna forma: https://mastodon.social/@cichy1173/116195985856723703
Zmieniona forma:
A to po prostu nie jest SaaS, gdzie ktoś udostępnia dostęp do Nextclouda w ramach bardziej lub mniej dzielonych instancji? Tzn. płacisz i ktoś to utrzymuje, aktualizuje, backupuje, ma SLA itd. Tak jak to było z nch.pl, jest z codeberg.org? Jechanie na trendzie odcinania od USA nie jest tutaj taką nieprawdą. Europejskie open source oprogramowanie ma być hostowane w europejskiej chmurze, która należy do europejskiej firmy, a ani NC, ani Hetzner gigantami nie są😅
Tutaj się płaci za to, że ktoś zajmuje się deploymentami, infrastrukturą, SLA, backupami itd itd. Dużo zależy od ceny subskrypcji.
Pomijam fakt, że na Wykop czy JBZDY ludzie pomylili cały stack różnego oprogramowania jakim Jest Microsoft 365 czy Nextcloud z samym w sobie pakietem biurowym Libreffice, który może być składową tego stacka (pod postacią Collabora bodajże). Z tym to już nie ma co dyskutować, bo tutaj oburzenie ludzie generować chcą na czystej niewiedzy i upraszczaniu (bardziej lub mniej celowo)