A więc znalazłem ciekawy tablet z ekranem e-ink, który chce wykorzystać do prowadzenia dziennika i notatek tylko bazuje on na androidzie 11, ale bez google play services.
Czy nie najnowsza wersja androida bardzo wpływa na bezpieczeństwo tego urządzenia w sieci?
Korzystałbym tylko z domowego wifi do sprawdzenia czegoś na szybko w internecie i tyle
W 2026 roku Android 11 to już jest w zasadzie muzealny eksponat.
Google przestało wypuszczać łatki bezpieczeństwa dla niego na początku 2024 roku, a to oznacza, że od dwóch lat baza systemu nie dostała żadnej oficjalnej poprawki. Twój tablet może mieć więc podatności, których nikt już nie załata na poziomie systemu.
Firma produkująca ten tablet (Ratta), obiecuje wsparcie do 2027 roku, ale to są głównie aktualizacje ich nakładki i funkcji.
Napisałeś, że chcesz tylko “sprawdzać coś na szybko w necie”, ale to jest właśnie ten moment, kiedy najłatwiej złapać jakiś syf bo przeglądarka systemowa (WebView) może być dziurawa jak durszlak.
Na Twoim miejscu korzystałbym z niego, ale w wersji “air-gapped” czyli bez połączenia internetowego – taki cyfrowy brudnopis/notatnik/kajecik jak zwał tak zwał.
Natomiast jeśli KONIECZNIE musisz mieć włączone Wi-Fi na nim, to zrób sobie przysługę i wepnij go chociaż w sieć dla gości na swoim routerze. Dzięki temu, jak coś wpadnie na tablet, to przynajmniej nie przetrzepie Ci sieci domowej.
Zawsze to jest indywidualna ocena potencjalnego ryzyka, ja swojego Pixela 4a mam na Androidzie 13 i też dobrze byłoby przeskoczyć wyżej. Graphene’a wyższego nie ma więc zostaje LineageOS.
Wtóruję. Nie ma czegoś takiego, jak binarna odpowiedź na “czy to jest bezpieczne” — musimy się zastanowić, przed kim co chcemy “ukryć” albo jaki zakres kontroli nad naszymi danymi jest przez nas pożądany / wymagany